Armin van Buuren

Poprzedni temat «» Następny temat
Luminosity Beach Festival 2015
Autor Wiadomość
Joy 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Wiek: 34
Dołączył 3067 dni temu
Posty: 3623
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 14-06-2015, 16:49  


 
 
Profil Facebook
 
 
Adriano77 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 24
Dołączył 2999 dni temu
Posty: 754
Skąd: Mielec
Wysłany: 01-07-2015, 14:48  


No i jak tam? Był ktoś i chce się podzielić wrażeniami i zrobić smaka tym, którzy nie byli? :D
 
 
 
 
Joy 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Wiek: 34
Dołączył 3067 dni temu
Posty: 3623
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 03-07-2015, 12:28  


Byłem :) wkrótce napiszę coś więcej
 
 
Profil Facebook
 
 
Joy 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Wiek: 34
Dołączył 3067 dni temu
Posty: 3623
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 08-07-2015, 21:01  


A więc zgodnie z obietnicą, chociaż uwierzcie, że niełatwo ubrać w słowa to, co doświadczyłem na tym niesamowitym festiwalu.

Dla mnie był to pierwszy tego typu event, który odbywał się za dnia, przez trzy doby i przede wszystkim z muzyką trance. Jako że o właściwą oprawę artystyczną zadbali DJe światowej klasy, a całość odbywała się na dwóch scenach, ciężko było wygospodarować choćby 20 minut na odpoczynek, chociaż zmęczenie niejednokrotnie dawało znać o sobie. W końcu blisko 30 godzin na parkiecie to jednak nie lada wyczyn nawet dla kogoś wprawionego.
Otoczenie magia - słońce, plaża, bryza wiejąca nieustannie z kierunku morza - warunki godnie samej imprezy. Mimo że nie było zbyt ciepło jak na końcówkę czerwca, to moim zdaniem temperatura do imprezowania panowała idealna.
Ludzie bawiący się na parkiecie - tego nie da się opisać. Każdy uśmiechnięty, przyjaźnie nastawiony. Ktoś niechcący szturchnie, za chwilę przeprosi. Standardowo nieznane mi wcześniej osoby zaczynały konwersację w stylu: skąd jesteś, jak się bawisz, z kim przyjechałeś? Kultura na najwyższym poziomie. Nie spotkałem się z ani jedną sytuacją, aby ochrona musiała interweniować. Komuś rozbiła się butelka, momentalnie zostało wszystko wysprzątane przez najbliżej stojące osoby. Ktoś przesadził z alkoholem, przypadkowe osoby pomagały, pytały czy wszystko w porządku. Jeżeli chodzi o narodowość, to przeważnie byli to Holendrzy, a poza nimi dało się zauważyć ludzi niemal z całego świata - Japonia, Australia, Ameryka... Polaków było trochę, jednak poza jedną zintegrowaną grupą ciężko było ich wypatrzyć. Co najważniejsze, każdy przyjechał tam wyłącznie dla muzyki - to się czuło od samego początku. Urzekło mnie też, jak różny przekrój demograficzny reprezentowali imprezowicze - średnia wieku grubo powyżej 30 lat, a tak to byli i młodzi, i osoby po 40-tce... a już widok osób blisko 60 letnich, bawiących się pod sceną naprawdę potrafił ująć za serce. Nie były to jednostkowe przypadki, a norma. Zauważyłem że podejście ludzi starszych w tym kraju do tego typu muzyki jest zgoła odmienne jak u nas - przypadkowi przechodnie, w sile wieku już, zatrzymywali się tuż za barierkami, a nóżki tupały w rytm melodii.
Ceny, no cóż - drogo! Ale w sumie tego się spodziewaliśmy. 8 żetonów kosztowało 26 euro (ok 110 - 120 zł), a przykładowo piwo lane 0,5 wychodziło dwa żetony, pizza cztery, dość sensowna okazała się shoarma w bułce z frytkami - 2,5 żetona. Mała woda - 1 żeton (15 zł). Nie da się ukryć, że jest to jedna z najdroższych zabaw w moim życiu. Aby uzmysłowić Wam mniej więcej koszty, to sam wyjazd, przeloty, hotel, karnet na imprezę, transport na miejscu, wydatki na miejscu - wszystko zamknęło się w kwocie ok 2800 zł, przy założeniu, że nie wolno przesadzić z kosztami na miejscu :P
Jako bazę noclegową wybraliśmy urokliwe Haarlem (kilka km od plaży) w hotelu Joops. Miasto z klimatyczną zabudową, wąskimi deptakami, knajpkami w których życie kwitło do późna. Odwiedzali je głównie miejscowi, i to całymi rodzinami - późny obiad, kolacja przy lampce wina, wieczór z dzieciakami przy smakowitej zakąsce - czemu nie. Niestety nie mieliśmy dość czasu ani możliwości, aby włóczyć się po imprezie po tych lokalnych specjalnościach. Osobiście Haarlem wywarło na mnie o wiele większe wrażenie niż Amsterdam, który to już przeciążony jest turystami czy sklepami z pamiątkami na każdym kroku. Ciekawostką jest całkowicie polski sklep w Haarlem, z typowo polskimi markami spożywczo-przemysłowymi i polską obsługą, wielkości średniego supersamu. To też uzmysławia, jak wielu Polaków mieszka tam na stałe i pracuje.
Organizacja bez zarzutu, wzór dla niejednej agencji w naszym kraju. W ubikacjach pomimo tłoku dość schludnie, niczego nie brakowało. Nagłośnienie bajka, wszystkie tony idealnie słyszalne - przy samej scenie nieco za głośno, ale to raczej zrozumiałe. Mógłbym tutaj ponarzekać na wszechobecny dym tytoniowy mieszający się z zapachem marihuany - ale nie było to aż tak dokuczliwe, zważywszy na otwarty charakter imprezy. Poza tym trawka ma całkiem interesujący aromat :szczesliwy: Również picie piwa, drinków itp w tłumie przed sceną nie było zbyt sympatyczne, zwłaszcza tych podawanych w plastikowych kubkach z racji możliwości ew. rozlania - ale uwierzcie mi, w tamtych okolicznościach nie zwracało się aż tak bardzo na to uwagi. Niewielkim minusem był fakt braku izolacji między scenami, tak więc w chwilach uniesienia przy jakimś euforycznym breakdownie, dało się słyszeć niskie tony z sąsiedniego parkietu. Ale to niuans.
Muzycznie ograniczę się wyłącznie do jednego stwierdzenia - zaj*biście! Wystarczy spojrzeć na sam LU, aby zrozumieć, o czym mówię. W zasadzie to z parkietu schodziło się tylko w celu posilenia, napicia, wc, ew. spoczynek - wszystko. Dwie sceny, zawsze był wybór.
Polecam Wam zapoznać się z filmami wideo na youtube - każdy set został w całości nagrany, można choć trochę poczuć klimat tamtego miejsca. Na otwierającym secie Basila dość wyraźnie nas widać, w kolejnych już raczej giniemy w tłumie :P
Teraz mam problem, bo najpewniej w przyszłym roku zrobię wszystko, aby udało się ponownie tam pojechać :D mam nadzieję tylko, że znajdzie się ktoś chętny na forum na zabawę życia!
Filmów i zdjęć mam łącznie ponad 20 GB, póki co nie miałem czasu jeszcze ich wrzucać, poza tym co na facebooku, ale to ledwie mniej jak 20 ujęć. Jeżeli ktoś zainteresowany, link do albumu: https://www.facebook.com/...22755105&type=3
Z czasem wrzucę też kilka ujęć wideo, jest co oglądać!
 
 
Profil Facebook
 
 
Joy 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Wiek: 34
Dołączył 3067 dni temu
Posty: 3623
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 12-07-2015, 15:22  


Zgodnie z obietnicą, sukcesywnie będę wrzucał filmiki :D

Signum


Marcel Woods (Classic Trance)


Jordan Suckley
 
 
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Joy & han350.



Regulamin | Faq | Statystyki | AsotOnly - Facebook | Kontakt

Znajdziesz nas w Google+
Strona wygenerowana w 0,17 sekundy. Zapytań do SQL: 13