Armin van Buuren

Poprzedni temat «» Następny temat
Humor ;)
Autor Wiadomość
han350 
Abducted by Design



Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył 3042 dni temu
Posty: 519
Skąd: Cze-wa/Strzelce Wlk
Wysłany: 21-08-2009, 19:48  Humor ;)


Nie znalazlem nic takiego wiec proszee :P moze od razu zacznę... :D





Maż do żony:
- Kochanie, może wybralibyśmy się na romantyczny spacer?
Żona:
- A nie mogłeś sobie kupić tego piwa wracając z pracy?!





Chcemy waszego dobra - powiedział premier Tusk do Polaków.
Zaniepokojeni Polacy zaczęli więc ukrywać swoje dobra w bezpiecznych miejscach...




-Żyje nam się lepiej - oznajmił w expose sejmowym premier.
- To fajnie wam - pomyślał naród.




no a teraz coś naprawdę mocnego :D

Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek...
Bez dwóch zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego samego wniosku. Aby to sprawdzić, pewnego dnia udał, że wychodzi do pracy i schował się w szafie. Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i wchodzi Rysiek...
Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem bóstwo.
Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek to ma klasę!".
Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze i najdroższe w tym sezonie.
Facet w szafie myśli: "szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest za****ty!".
Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka-kaloryfer, wysportowany, a klatka jak u gladiatora.
Facet w szafie myśli: "ten Rysiek, to ekstra gość!".
Rysiek zdejmuje super-trendy bokserki, a tu penis cudowny - pierwsza klasa.
Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem, obwisłe piersi, rozstępy...
Facet w szafie myśli: "Ja pi****ę! Ale wstyd przed Ryśkiem".



:lol:
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
B. Rabbit 

Asot-Only

Pomógł: 9 razy
Wiek: 28
Dołączył 3037 dni temu
Posty: 1496
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 21-08-2009, 20:20  


han z tym ryśkiem kawał pierwsza klasa, naprawde mocny :brawo: :lol: :lol: :lol:
 
 
Profil Facebook
 
 
han350 
Abducted by Design



Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył 3042 dni temu
Posty: 519
Skąd: Cze-wa/Strzelce Wlk
Wysłany: 21-08-2009, 20:23  


postaram sie codziennie dodac przynajmniej jeden taki mocny :P mam zapas :P Joy i Jadd pewnie pamietaja bo pisalem gdy sluchalismy "Sanrajsa" :P



~~~~~~~~


W przedziale pociągu jadą: dziewczyna, chłopak oraz ksiądz i skracają sobie podróż rozwiązywaniem krzyżówek. Jedną gazetę trzyma ksiądz, a drugą - taką samą - dziewczyna. W pewnej chwili dziewczyna pyta chłopca:
- Czy wiesz co to jest: "część ciała kobiety" na pięć liter, pierwsza "P" i ostatnia "A"?
- Pięta - odpowiada chłopak
Ksiądz, czerwieniąc się:
- Czy ktoś z państwa ma gumkę do ścierania? :lol:






Jasiu miał ochotę na seks z koleżanką pracy, wiedział jednak, że ona jest związana z kimś innym... był coraz bardziej sfrustrowany, aż w końcu pewnego dnia podszedł do niej i powiedział:
- Dam ci 100 dolarów, jeśli pozwolisz, żebym wziął cię od tyłu.
Ale dziewczyna powiedziała NIE. Jasiu odpowiedział:
- Będę szybki, rzucę pieniądze na podłogę, ty się pochylisz, a ja skończę zanim zdążysz je podnieść!
Ona pomyślała chwilę i w końcu stwierdziła, że musi skonsultować się ze swoim chłopakiem. Zadzwoniła do niego i opowiedziała mu, o co chodzi. Jej chłopak odpowiedział:
- Zażądaj od niego 200 dolarów. Podnieś je szybko, on nawet nie zdąży ściągnąć spodni. Dziewczyna się zgodziła. Pół godziny później jej chłopak ciągle czekał na telefon. W końcu po 45 minutach sam do niej zadzwonił i spytał co się stało.
- Ten su***syn użył monet!!!



:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:



niee no rozwalają kompletnie niektóre :D ahaaa i sory za tematykę o ale większość takich jest :P
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
Sphinx 
Don't be afraid.



Wiek: 24
Dołączył 3069 dni temu
Posty: 85
Skąd: Bytom
Wysłany: 24-08-2009, 21:08  


Co należy pokazać blondynce, po dwu letniej bez wypadkowej jazdzie?
Drugi bieg xD

~~

Tylko Chuck potrafi ugotować pomidorową z ogórków :)
_________________
Tylko jedno może unicestwić marzenia, strach przed porażką.
 
 
 
 
han350 
Abducted by Design



Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył 3042 dni temu
Posty: 519
Skąd: Cze-wa/Strzelce Wlk
Wysłany: 25-08-2009, 15:08  


NOWY POST NIŻEJ



cieeenko cienko :P Patrz i ucz sie :lol:


Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie. Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:
- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...
- Tutaj?! Jesteś nienormalny.
- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...
- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...
- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...
- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...
- No dawaj nie bądź taka...
- Powiedziałam Ci że nie i koniec!
- No weź, tu się schylisz i nikt Cię nie zobaczy, głupia.
- Nie!
W tym momencie pojawia się siostra dziewczyny w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:
- Tata mówi że już wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do ch****y, a jak nie to ja mu zrobię. A jak nie, to tata mówi, że zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rękę z tego domofonu bo jest k****a 3 rano! :lol:





Ida 2 zolwie przez pustynie, ida 10 20 30 40 50 lat. poczuli pragnienie wiec postanowili ze cofna sie po butelke wodki. cofneli sie i ida, ida 10 20 30 40 50 lat. kupili i wracaja, ida 10 20 30 40 50 lat. stwierdzili ze potrzebuja popitki. zdecydowli ze jeden z nich po nia pojdzie a drugi bedzie pilnowac butelki wodki.
-tyy ale obiecaj mi ze gdy pojde nawet gdybys umieral z pragnienia to nie tkniesz tej wodki?
-dobrze, nie wypije.
wiec poszedl, idzie 10 20 30 40 lat. mija 49 lat i zolw zaczyna czuc straszne pragnienie, wiec wyciaga reke w kierunku buteli, a tu nagle zza krzaka wychodzi drugi zolw i mowi:
-bo nie pojde!





Na akademii medycznej w Białymstoku skacowani studenci mają zajęcia z anatomii i pierwszy raz mają być świadkami sekcji zwłok. Stoją wokół łóżka z ciałem. Prowadzący zajęcia nagłym ruchem ściąga prześcieradło i oczom wszystkich ukazuje się topielec w drugim tygodniu rozkładu. Dłonie studenciaków wędrują w kierunku ust, a profesor ze stoickim spokojem zaczyna wykład:
- Podczas tych zajęć dowiecie się jakie są dwie najważniejsze rzeczy cechujące lekarza. Po pierwsze: brak jakiegokolwiek obrzydzenia.
Po tych słowach lekarz wpycha palec w d*pę topielca, po czym go wyjmuje i, ku obrzydzeniu studentów, oblizuje.
- Teraz - mówi - wszyscy, którym zależy na zaliczeniu mają to powtórzyć!
Studenci medycyny (jak pisał Cornugon) to sami twardziele. Podchodzą i robią co im profesor kazał: palec w d*pę, palec w buzię. Co drugi nie daje rady i po wszystkim wymiotuje. Gdy wszyscy skończyli profesor mówi:
- I tak dochodzimy, do drugiej istotnej cechy dobrego lekarza: umiejętności obserwacji. Ja wsadziłem środkowy palec, a oblizałem wskazujący. Na przyszłość proszę o więcej uwagi. :lol:





-------------------------------NEWS----------------------------



Spotyka się w knajpie dwóch górali, a ponieważ jeden z nich niedawno się ożenił, to drugi pyta się go jak mu poszło w noc poślubna.
- Ano, Stasiu, normalnie. Jak weszliśmy do sypialni to się rozebrałem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że się jej wstydzę. Potem dałem jej w gębę, żeby sobie nie pomyślała, że jej się boję. Na sam koniec sam się zaspokoiłem, żeby se psiakrew nie pomyślała, że jej potrzebuję....





Seks oczami dziecka xd

Jasio miał 10 lat i był bardzo ciekawski.A więc Jasio poszedł do mamy. Mamusia się trochę zakłopotała i zamiast wyjaśnić, nakazała Jasiowi, żeby schował się za zasłoną w pokoju siostry w celu podglądania jej ze swoim chłopakiem.

Tak też Jasio zrobił. Następnego ranka opowiada wszystko mamie:
- Siostra i jej chłopak usiedli rozmawiając przez chwilę. Po czym on zgasił większość świateł i zostawił tylko jedną nocną lampkę. Zaczął ją całować i obściskiwać. Zauważyłem, że siostra musiała być chora, bo jej twarz zrobiła się taka śmieszna. On też musiał to wyczuć, bo wsadził jej rękę pod bluzkę w celu znalezienia jej serca... tak jak lekarze to robią na badaniu, ale on nie był taki zdolny jak lekarz, bo miał problemy ze znalezieniem tego serca. Wydaje mi się, że on też był chory, bo wkrótce zaczęli obydwoje dyszeć i zaczynało im brakować tchu. Druga ręka musiała mu zmarznąć, ponieważ włożył jej ją pod sukienkę. Wtedy siostra poczuła się gorzej i zaczęła jęczeć, wzdychać, skręcać się i ślizgać tam i z powrotem na kanapie. I tu zaczęła się jej gorączka. Wiem, że to była gorączka, ponieważ powiedziała mu, że jest napalona. W końcu dowiedziałem się, co spowodowało, że byli tacy chorzy - wielki węgorz dostał mu się jakoś do spodni. Nagle wyskoczył ze spodni i stał tak długi na 25 cm. Kiedy siostra to zobaczyła naprawdę się wystraszyła, oczy zrobiły się jej wielkie, a usta otworzyły. Mówiła, że to największy jakiego widziała... powinienem jej powiedzieć o tych, jakie łapaliśmy z tatą nad jeziorem - te to dopiero były duże, ale wracając do nich... siostra była bardzo dzielna rzuciła się na węgorza i próbowała odgryźć mu głowę... potem złapała go w dwie ręce i trzymała mocno kiedy on wyciągnął pysk z worka i zaczęła ślizgać ręka po jego głowie tam i z powrotem, żeby powstrzymać go przed ugryzieniem. Potem siostra położyła się na plecach i rozłożyła nogi... aby móc go ścisnąć, chłopak jej pomagał i położył się na węgorzu. Wtedy dopiero zaczęła się walka. Siostra zaczęła jęczeć i piszczeć, a jej chłopak o mało co nie rozwalił kanapy. Podejrzewam, że chcieli zabić go przez ściśnięcie między nimi... po chwili pewni, że zabili węgorza przestali się ruszać i głośno wzdychali. Chłopak był pewien, że zabili węgorza, bo wisiał taki wiotki, a reszta jego wnętrzności wisiała na zewnątrz. Siostra i jej chłopak byli już trochę zmęczeni walką... ale powrócili do zalotów. On zaczął ją znowu całować... itd, aż tu nagle okazało się, że węgorz żyje!!! Szybko się podniósł i zaczęli walkę na nowo. Podejrzewam, że węgorze mają 9 żyć tak jak koty... tym razem siostra próbowała go zabić przez siadanie na nim. Po 35 minutach ciężkiej walki w końcu zabili węgorza. Jestem tego pewien, bo widziałem jak chłopak siostry ściągnął z niego skórę i wyrzucił do śmietnika...

Mama zemdlała...



:lol: :lol: :lol:
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
Sphinx 
Don't be afraid.



Wiek: 24
Dołączył 3069 dni temu
Posty: 85
Skąd: Bytom
Wysłany: 25-08-2009, 15:25  


Taa, Jasia! Przyznaj sie han jak to bylo z toba xDD
_________________
Tylko jedno może unicestwić marzenia, strach przed porażką.
Ostatnio zmieniony przez Sphinx 25-08-2009, 15:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
 
buurendj 
Administrator



Zaproszone osoby: 7
Pomógł: 163 razy
Wiek: 28
Dołączył 3068 dni temu
Posty: 15096
Skąd: Łapy
Wysłany: 25-08-2009, 15:27  


hah !
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
B. Rabbit 

Asot-Only

Pomógł: 9 razy
Wiek: 28
Dołączył 3037 dni temu
Posty: 1496
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 25-08-2009, 15:45  


Han więcej tych kawałów :jupi: :lol:
_________________
Największy grzech, to brak wiary w siebie !!
 
 
Profil Facebook
 
 
Sziszka 
H8R



Pomógł: 17 razy
Wiek: 28
Dołączył 3069 dni temu
Posty: 1307
Skąd: Maasbree
Wysłany: 25-08-2009, 15:50  


Bomba z tym Jasiem!! :lol:
_________________
"Love each other
Hold each other
You never know when it's over"
 
 
 
 
han350 
Abducted by Design



Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył 3042 dni temu
Posty: 519
Skąd: Cze-wa/Strzelce Wlk
Wysłany: 25-08-2009, 15:59  


NIŻEJ


Przychodzi baba do apteki i mówi do aptekarza, że chce kupić arszenik.
-Po co pani arszenik? - pyta aptekarz.
-Chcę otruć mojego męża, który mnie zdradza.
-Droga pani, nie mogę pani sprzedać arszeniku, aby pani zabiła męża, nawet w przypadku gdy sypia z inną kobietą.
Na to kobieta wyciąga zdjęcie na którym jej mąż kocha się z żoną aptekarza.
-Oooo! - mówi aptekarz - Nie wiedziałem, że ma pani receptę!




Żona wróciła wcześniej do domu i zastała męża w wyrku z piękną, młodą seksowną dziewczyną.
- Ty niewierna świnio! - wydziera się na całe mieszkanie.
- Jak śmiesz to robić MI, matce twoich dzieci ?!? Wychodzę, chcę rozwodu.
>> Mąż woła za nią:
- Poczekaj chwilkę, wyjaśnię ci jak to było...
- Nie wiem w sumie na co mam czekać, ale to będzie ostatnia rzecz jaką od
ciebie słyszę, streszczaj się!
- Jadąc do domu z pracy zobaczyłem jak ta młoda dama łapie stopa,
zlitowałem się i zabrałem.
Już w samochodzie zauważyłem, że jest chuda, obskurnie ubrana i
brudna. Wyznała mi, że nie jadła od trzech dni.
Tak się wzruszyłem, że przywiozłem ją do domu i dałem jej twoją
wczorajszą kolację, której nie zjadłaś bo się odchudzasz.
Biedaczka wchłonęła ją w dosłownie dwie minuty.
Popatrzyłem na jej umorusaną twarz i zapytałem, czy nie chce się
wykąpać.
Kiedy brała prysznic, zauważyłem, że jej ubrania też są brudne i jest w
nich pełno dziur więc dałem jej twoje jeansy, których nie nosisz od kilku lat bo w nie wchodzisz.
Dałem jej też koszulkę, którą kupiłem ci na imieniny, ale ty jej nie
nosisz bo twierdzisz, że "nie mam dobrego gustu".
Dałem jej sweter, który dostałaś od mojej siostry na święta a ty go nie
nosisz tylko dlatego żeby ją denerwować.
Do kompletu dorzuciłem jeszcze buty, które kupiłem ci w drogim sklepie
a ty ich nie nosisz od czasu jak zauważyłaś, że twoja psiapsiuła ma takie same...
Była mi bardzo wdzięczna i kiedy odprowadzałem ją do drzwi zapytała się
ze łzami w oczach:
-"Ma pan jeszcze coś, czego żona nie używa?"
No i.... :lol:





Pewien młody student miał egzamin pisemny. Siedział sobie w ostatnim rzędzie, wiec mógł spokojnie pisać.
- Psss! Masz pierwsze? - usłyszał w pewnej chwili za plecami.
- Mam.
- To daj... - student przepisał zadanie i podal do tyłu po kilku minutach.
- Pss! Masz drugie?
- Mam.
- To daj... - student przepisał i podał po kolejnych kilku minutach.
- Pss! Masz trzecie?
- Mam.
- To daj.
Po chwili student słyszy zza pleców cichy, stłumiony głos:
- Pss! Zdał pan, proszę indeks...



Ten 2 najlepszy :D




NEWS




Pewne małżeństwo zaprosiło na kolację najlepszą przyjaciółke żony. Kolacja udała się znakomicie, śmiali się i rozmawiali we trójke do pózna. Gdy przyjaciółka wychodziła gospodarz zaoferował, ze ją odwiezie do domu. W samochodzie dalej rozmawiali i robiło sie coraz milej. Gdy byli już na miejscu przyjaciółka zaprosiła go na lampkę wina. Wypili całe wino i koniec konców wylądowali w lóżku. O trzeciej nad ranem niewierny mąż mówi:
- O rany! Muszę iść do domu! Żona mnie zabije!
- Masz rację. Kiepska sytuacja - twoja żona to moja najlepsza przyjaciółka... Ale jak ty się jej wytłumaczysz?
- Nie martw się, pożycz mi tylko trochę talku.
- ?? ?
- O nic nie pytaj. Zobaczysz - będzie dobrze.
Przyjeżdża po chwili do domu i drzwi otwiera mu wściekła żona
- Gdzie byłeś !! !
- Kochanie. Bardzo Cię przepraszam. Twoja przyjaciółka jest bardzo miła i bardzo atrakcyjna. Zdradziłem cię z nią. Przepraszam.
Żona patrzy na niego i po chwili wykrzykuje:
- Pokaż ręce! (ręce są całe w talku)
- Nie kłam ŚWINIO! Znowu grałeś z kolegami w kręgle!!!!!




>>>>>Pani Stasia była organistką w kościele, miała już prawie 70 lat na karku i była starą panną. Była podziwiana przez wszystkich parafian za swą dobroć i oddanie sprawom kościoła. Pewnego razu wpadł do niej ksiądz omówić szczegóły jakiejś kościelnej uroczystości. Pani Stasia zaprosiła duchownego do pokoju gościnnego i zaoferowała mu herbatkę. Ksiądz usiadł sobie wygodnie w stylowym fotelu, tak, że przed nim stały stare organy Pani Stasi. Ku wielkiemu zdziwieniu księdza, na organach tych stała szklanka wypełniona wodą, a co jeszcze bardziej zaniepokoiło księdza to fakt, że w szklance tej pływała prezerwatywa. Jak Pani Stasia wróciła z herbatką zaczęła się rozmowa. Ksiądz chciał jakoś delikatnie zacząć rozmowę o szklance wody i kondomie w niej pływającym, ale mu się nie udawało, więc postanowił zapytać wprost:
- Pani Stasiu, bardzo bym był rad, gdyby mi pani to wytłumaczyła - tu wskazał na nieszczęsną szklankę.
- Ooo tak, dobrze, że ksiądz pyta... Czyż to nie wspaniałe? Szłam sobie raz przykościelnym parkiem parę miesięcy temu i znalazłam tę małą paczuszkę na ziemi. Instrukcja na opakowaniu wyraźnie mówiła, że należy to umieścić na organie, zapewnić by było wilgotne i to wtedy ochroni przed roznoszeniem się chorób.... I wie ksiądz co? Przez całą zimę nie miałam grypy :lol:







Klient odwiedzający fabrykę wyrobów z gumy jest oprowadzany przez Menedżera do spraw Marketingowych. Na początku przystanęli przy maszynie produkującej smoczki do butelek dla dzieci. Maszyna wydaje różne sycząco stukoczące dźwięki.
- Kiedy pojawia się syk, roztopiona guma jest wstrzykiwana do formy - tłumaczy sprzedawca - Dźwięk stuku to igła robiąca dziurkę na końcu smoczka.
Dalej przeszli do części fabryki gdzie produkowane są prezerwatywy. I ponownie przystanęli przy maszynie, która wydawała dźwięki: syk, syk, syk, syk, stuk; syk, syk, syk, syk, stuk; itd. co zwróciło uwagę gościa.
- Zaraz, chwileczkę - mówi klient - ja rozumiem czym jest ten: syk, ale co to za stukot, który pojawia się tak często?
- Aaaa... to tak samo jak w maszynie smoczków - odpowiada przewodnik - Ta maszyna robi dziurki w co czwartej prezerwatywie.
- Hmm.... to chyba nie jest zbyt dobre dla prezerwatyw?
- Tak ale jest bardzo dobre dla interesu ze smoczkami.




Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
Franzi 
Nu NRG



Pomogła: 7 razy
Wiek: 26
Dołączyła 3065 dni temu
Posty: 238
Skąd: Kraków/Śląsk!
Wysłany: 29-08-2009, 11:24  


to mnie rozwaliło, nie które wymiatają :D

http://www.joemonster.org...azanie_konkursu
 
 
 
 
han350 
Abducted by Design



Pomógł: 5 razy
Wiek: 25
Dołączył 3042 dni temu
Posty: 519
Skąd: Cze-wa/Strzelce Wlk
Wysłany: 01-09-2009, 20:18  


>>>Dlaczego zwolniłem swoją sekretarkę? - Posłuchaj! Dwa tygodnie temu były moje urodziny, ale jakby tego nikt nie zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy śniadaniu żona złoży mi życzenia. Może nawet będzie miała jakiś prezent. Nie powiedziała nawet "cześć kochanie", nie mówiąc już o życzeniach. Pomyślałem, że chociaż dzieci będą pamiętały, - ale zjadły śniadanie, nie odzywając się ani słowem. Kiedy jechałem do pracy czułem się samotny i niedowartościowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej. Ktoś pamiętał. Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku są pana urodziny, może zjemy gdzieś razem obiad? Zgodziłem się, - bo była to najmilsza rzecz, jaką od rana usłyszałem. Poszliśmy do cudownej restauracji, zjedliśmy obiad w przyjemnej atmosferze i wypiliśmy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień - czy musimy wracać do biura?
- Właściwie to nie - stwierdziłem.
- No to chodźmy do mnie - zaproponowała.
U niej wypiliśmy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialiśmy chwilę, a ona zaproponowała:
- Czy nie będziesz miał nic przeciwko temu, jeśli pójdę do sypialni przebrać się w coś wygodniejszego?
- Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła. niosąc tort urodzinowy, razem z moją żoną, dziećmi i teściową. Wszyscy śpiewali "Sto lat" a ja. ku***, siedziałem na kanapie. w samych skarpetkach. :brawo:




To jest kosaaa>>> W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:
- Co, pierwsza randka?
- Gorzej - odpowiada chłopak - pierwsza gościna u mojej dziewczyny.
- Rozumiem - mówi aptekarz - masz tu prezerwatywę.
Chłopak się rozochocił.
- Panie, daj pan dwie, jej mama podobno też fajna dupa!
Chłopak trafia do domu swojej dziewczyny. Zostaje przedstawiony rodzinie.
Siadają przy stole i następuje poczęstunek. Po godzinie dziewczyna nie wytrzymuje, przeprasza i prosi gościa ze sobą:
- Gdybym ja wiedziała, że ty taki niewychowany... Cały wieczór nic nie powiedziałeś tylko patrzyłeś w podłogę. Nigdy więcej cię nie zaproszę!
- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, nigdy bym do was nie przyszedł. :lol: :lol: :lol:




Do seksuologa przychodzi para w podeszłym wieku:
- "Czym mogę Państwu służyć?" - pyta doktor.
Starszy pan mówi:
- "Czy Pan doktor nie zechciałby popatrzeć jak odbędziemy stosunek?"
Doktor spogląda na nich zaskoczony, ale wyraża zgodę.
Kiedy para skoczyła, doktor mówi:
- "Nie widzę żadnej nieprawidłowości w Państwa stosunku."
Para płaci za wizytę 50 złotych i wychodzi. Identyczna sytuacja powtarza się przez kolejne parę tygodni.
Wreszcie doktor nie wytrzymuje i pyta:
- "Co dokładnie chcecie znaleźć ?"
- "Niczego nie chcemy znaleźć, panie doktorze. Ona jest mężatką, więc nie możemy pójść do niej. Ja jestem żonaty, więc nie możemy pójść do mnie. W Holiday Inn każą płacić 200 złotych, w Hiltonie 150.
U Pana robimy to za 50, z czego kasa chorych zwraca mi 43 :brawo:
_________________
 
 
Profil Facebook
 
 
Sphinx 
Don't be afraid.



Wiek: 24
Dołączył 3069 dni temu
Posty: 85
Skąd: Bytom
Wysłany: 01-09-2009, 20:55  


:lol: Ten drugi jest świetny :D :brawo:
_________________
Tylko jedno może unicestwić marzenia, strach przed porażką.
 
 
 
 
Sziszka 
H8R



Pomógł: 17 razy
Wiek: 28
Dołączył 3069 dni temu
Posty: 1307
Skąd: Maasbree
Wysłany: 08-09-2009, 17:47  


Przychodzi facet do studia tatuażu:
- Chciałbym wytatuować sobie Ferrari na penisie.
Tatuażysta uśmiecha się pod nosem:
- Dla dziewczyny?
- Nie, dla chłopaka - odpowiada klient.
- Hmm... to w takim wypadku dorzucę panu gratis dwa traktory na jądrach...
- A po cholerę mi tatuaż z traktorami na jajach? - pyta zdziwiony klient.
- Na wypadek gdyby Ferrari utknęło w gó*nie...


:lol:
_________________
"Love each other
Hold each other
You never know when it's over"
 
 
 
 
Joy 
Administrator



Pomógł: 13 razy
Wiek: 34
Dołączył 3070 dni temu
Posty: 3623
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 12-10-2009, 01:24  


Ostatnio przychodzą do mnie na skrzynkę email różne wiadomości spamowe, niektóre z nich są tak nieudolnie tłumaczone przez automaty, że nadaje się to tylko do humoru:

Dar tajemnicy!

Drogie panie i panowie, jesteś dobry!
Sorry to bother you czasie, wyrażamy głębokie przeprosiny. Prosimy o cierpliwość czytania tej wiadomości!
Jesteśmy na przywóz i wywóz firma, zajmująca się głównie elektronicznej sprzedaży produktu! Na przykład: laptopów, globalnych systemów pozycjonowania, telewizor LCD, PS3 konsole do gier, odtwarzaczy MP3, telefonów komórkowych / 4, motocykli itp. .......
Nasza firma serdecznie za wizytę! Zapraszamy do odwiedzenia naszej oficjalnej stronie internetowej: http//***.com


Obsługi Klienta / spektrometrii masowej: ***@hotmail.com
Kontakt / E-mail: service@***.com


Szczerze życzę szczęśliwego zakupy!
 
 
Profil Facebook
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template modified by Joy & han350.



Regulamin | Faq | Statystyki | AsotOnly - Facebook | Kontakt

Znajdziesz nas w Google+
Strona wygenerowana w 0,35 sekundy. Zapytań do SQL: 13